Umysł

Zacząłem dziś pisać o czym innym. Nie spodobało mi się. Nie lubię pisać tekstów w których co i rusz mam wrażenie, że powinienem dodać z tysiąc zastrzeżeń i rozróżnień. Tekst miał być o mentalności, siedzi w Draftach, ale nie podoba mi się.

Jednakże nie ma tego złego. Pisząc o mentalności uderzyło mnie, że często traktuję pewne sprawy za oczywiste (i ileż razy w życiu okazywało się, że wcale dla szerokiego ogółu bynajmniej oczywiste nie jest).

Umysł – umysł składa się generalnie z dwóch obszarów – rozumu i emocji. Oczywiście można jeszcze na przykład wyróżnić instynkty, czy popędy, ale one do świadomości zgłaszają swoje zapotrzebowania emocjami, więc nie ma po co dzielić zapałki na czworo. Jedno zastrzeżenie to zmysły – np. poczucie zimna to nie jest “emocja”. Czasem dlatego zamiast pisać o emocjach pisałem o “odczuciach”, ale to sztuczny podział, bo informacje dostarczane przez zmysły mają relatywnie znikomą wagę same w sobie. Skutkują przeważnie wykonywaniem czynności automatycznych lub nawykowych: zimno, to wkładam dodatkowy ciuch, za głośno – ściszam, albo wychodzę od źródła hałasu. Co najważniejsze dla kontekstu w którym staram się pisać, czyli myślenie i zapobieganie manipulacjom – poczucie zimna jest dla takiego kontekstu praktycznie neutralne, bo nie można go w nim za bardzo wykorzystać. Manipulator nie bardzo może przypisać “zimno” temu, przeciwko komu manipulację snuje.

Walka o pozostanie człowiekiem myślącym odbywa się w umyśle pomiędzy  rozumem i emocjami. Kropka. z tego nie wynika, że każda emocja jest atakiem na rozumność i należy ją traktować podejrzanie, a może wręcz i dążyć do jakiegoś wyprania z emocji w rodzaju “urobotowienia”. Oczywiście, że nie. Nie ma co popadać wobec emocji w panikę (czyli też emocję notabene). Są pewne charakterystyczne obszary emocjonalne i metody stymulowania emocji, które są żerowiskiem dla manipulacji. A po to jest ten blog, żeby dostarczyć czegoś, co sam bym określił jako środków higieny – niczym pasta do zębów, czy mydło, których używanie powinno się stać rutynowym nawykiem, a które niwelują z 95% zagrożeń dla intelektualnego zdrowia, które najczęściej są emocjonalnymi bakteriami lub wirusami. Niespecjalnie wielka filozofia. Nie chodzi o jakieś dogłębne badania, a (w sumie) parę prostych zasad, których używanie zabezpiecza przed zainfekowaniem głupotą, szczególnie indukowaną.

Rozum na nieustannym czuwaniu, rozpoznaje emocje i nie pozwala im na ominięcie go. Emocje mogą (czasem nawet jest to wskazane) przejąć kontrolę nad rozumem, ale to sytuacje ekstremalne – napotkanie dzikiego zwierzęcia w lesie itp. To prawie jak odruchy bezwarunkowe – dotknięcie gorącego czajnika i cofnięcie ręki, które nie zostało wyzwolone świadomą decyzją (“parzy mnie – muszę cofnąć rękę”), a gdzieś tam w rdzeniu kręgowym pewnie. O takich sytuacjach w dniu codziennym nie ma co mówić, bo nie są sytuacjami dnia codziennego w życiu codziennym. No chyba, że ktoś zostanie żołnierzem, albo poświęci się innym ekstremalnym zajęciom prowadzonym w ekstremalnych warunkach dla organizmu/psychiki, ale nie o tym mowa.

Czuwaj i uważaj na to kiedy ktoś/coś stara się wywoływać emocje, szczególnie skierowane przeciwko czemuś lub za czymś – to jest wtedy niemalże pewna manipulacja. Nawyk rozpoznawania “emocjonalnych ataków hackerskich” trzeba w sobie wyrobić, ale znów nie jest to nic wymagającego dziesiątek lat treningów. Nie jest to trudniejsze od dbania o niezainfekowanie komputera – nie otwierać podejrzanych załączników, nie klikać “OK” na dziwnych okienkach, nie instalować nic z podejrzanego źródła itp. Gdy już pewne procedury wejdą w nawyk stają się – no nawykiem właśnie. Jak mycie zębów rano, które się wstaje i robi czasem nawet pół śpiąc.

Rozum czuwa, nie panikuje, w miarę zdobywania wiedzy o szczególnie zagrożonych na ataki rejonach  i metodach ataku wzmaga czujność w przypadku zbliżania się do takich miejsc i tyle. Życie człowieka rozumnego. Nawet nie tyle życie, co intelektualna higiena – warstwa dobrych nawyków, które umożliwiają dopiero życie właściwe.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s